Robią wszystko, aby zebrać 9 milionów dla rocznego Michasia. Na terenach Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu odbył się piknik charytatywny, na którym wolontariusze zbierali pieniądze na terapię genową dla chłopca chorego na rdzeniowy zanik mięśni.

W niedzielę 6 sierpnia w Ciechanowcu odbył się piknik charytatywny zorganizowany dla rocznego Michasia Boguckiego. Trzeba przyznać, że sporo osób odpowiedziało na apel o pomoc i przybyło na tereny Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka, aby wesprzeć piękną akcję.

Organizatorzy zadbali o moc atrakcji. Były stoiska kół gospodyń wiejskich z regionalnym jadłem, Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Ciechanowcu, a także dmuchańce dla dzieci. Najmłodsi mogli też skorzystać z malowania twarzy oraz fontanny czekolady. Nie zabrakło loterii fantowej oraz kiermaszu charytatywnego.

Wieczorem w amfiteatrze odbyła się część muzyczna imprezy. Na scenie pojawili się Letni oraz Witek Muzyk Ulicy. Dochód z biletów na koncerty, podobnie jak z pozostałych atrakcji pikniku, został przekazany na leczenie Michasia.

– „Zorganizowaliśmy taki piknik, żeby wspólnymi siłami pomóc rodzicom Michałka oraz jemu samemu. Przedsięwzięcie jest wspierane przez bardzo fajnych artystów (…) Mamy nadzieję, że dzisiejsza zbiórka przybliży rodziców Michałka do tego, aby tę chorobę w jakiś sposób zatrzymać. Będziemy dopinać wszelkich starań, żeby ta pomoc się utrzymała i zrobimy wszystko co w naszej mocy żeby uratować życie tego dziecka.” – powiedział nam pracownik Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu Przemysław Wuszter.

Michaś Bogucki to pełen życia roczny chłopiec, który choruje na SMA – rdzeniowy zanik mięśni. Życie i zdrowie dziecka zależy od najdroższego leku świata, na zakup którego potrzebne jest dziewięć milionów złotych. Rdzeniowy zanik mięśni to podstępna i potworna choroba, powodująca obumieranie mięśni.

Jedyną szansą na normalne życie Michałka jest terapia genowa w Stanach Zjednoczonych. Rodzice chłopca, najbliżsi i ludzie dobrej woli toczą nierówną walkę z czasem, ponieważ lek może zostać podany dziecku, które nie przekracza 21 kilogramów.

– „Dopiero przekroczyliśmy milion, a kwota jest kolosalna.” – mówi mama chłopca Justyna Bogucka. – „Nie spodziewaliśmy się, że będzie taki odzew, takie zaangażowanie, że będzie w ogóle tyle chętnych osób do pomocy. Niestety, czas nie jest naszym sprzymierzeńcem, ponieważ im szybciej lek zostanie podany, tym jest większe prawdopodobieństwo, że Michałowi nie zanikną pewne funkcje, bo ta choroba niestety polega na tym, że odbiera siłę w mięśniach, powoduje osłabienie neuronów i u dzieci najczęściej jest tak, że najpierw zanikają mięśnie dolnych partii, później ręce, na koniec układ oddechowy i tego się obawiamy najbardziej. Mamy jednak nadzieję, że dzięki ludziom o złotych sercach uda nam się zebrać tę kwotę jak najszybciej.” – dodała w rozmowie z nami mama Michasia.

Pomagać można na kilka sposób – zbiórką internetową prowadzoną przez fundację siepomaga.pl, na której dotychczas zebrano ponad 1 mln 50 tys. złotych, grupami z licytacjami na portalach społecznościowych lub uczestnictwem w odbywających się piknikach na rzecz chłopca. Spieszmy się, bo kwota do zebrania jest ogromna, a dla małego wojownika liczy się każdy dzień.

Zachęcamy do obejrzenia galerii zdjęć z wczorajszego pikniku charytatywnego w Ciechanowcu na rzecz Michałka. Niebawem w oddzielnym artykule opublikujemy materiał wideo z tego wydarzenia!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj