Fot. Starostwo Powiatowe w Wysokiem Mazowieckiem

Na otwartą politykę informacyjną dotyczącą zakażeń koronawirusa w powiecie zdecydował się Starosta Wysokomazowiecki Bogdan Zieliński. Idąc krok dalej wyszedł nawet z propozycją, aby oznaczać domy osób zakażonych, tak jak gospodarstwa rolne w przypadku ASF.

Starosta Wysokomazowiecki Bogdan Zieliński twierdzi, że mieszkańcy mają prawo wiedzieć, że w ich miejscowości mieszkają osoby zakażone koronawirusem. Dlatego takie informacje (ale bez personaliów) przekazuje do publicznej wiadomości.

Warto przy tym podkreślić, że takich danych nie udostępnia ani Ministerstwo Zdrowia, ani służby wojewody. Ci podają jedynie, z jakich powiatów pochodzą kolejne nowe przypadki zakażeń koronawirusem.

O polityce informacyjnej samorządów w dobie pandemii starosta mówił w wywiadzie udzielonym Polskiemu Radiu Białystok.

– „Wiem jak to ludzi dotyka, wiem co mówią moi mieszkańcy, wiem czego oczekują, jakich informacji i dlatego też postanowiłem właśnie w ten sposób podchodzić. Oczywiście według mnie to nie jest aż tak jawne, bo to nie jest pokazywanie z imienia i nazwiska, ale staram się to realizować w taki sposób, że przynajmniej miejscowość, z której dana osoba pochodzi, żeby tę miejscowość wskazać. A ludzie, którzy w tej miejscowości mieszkają oni już doskonale wiedzą sami, kto jest właśnie na przykład osobą zakażoną, bo to jest małe środowisko.” – mówił w wywiadzie dla Radia Białystok starosta Bogdan Zieliński. – „Tutaj mamy do czynienia z pandemią i jest coś takiego jak dobro ogółu, dobro publiczne i według mnie poinformowanie mieszkańców danej miejscowości, że u nich znajduje się ognisko zakażenia jest jak najbardziej wskazane.” – dodał.

Co ciekawe, takie działania popierają też mieszkańcy. Pod kolejnymi informacjami podawanymi przez starostę pojawiają się m.in. takie komentarze:

– „Panie Starosto, taka otwartość informacyjna może wyjść tylko na dobre. Inne powiaty powinny brać przykład!”

– „Bardzo dobry pomysł z tym udostępnianiem informacji.”

– „Popieram taki sposób informowania społeczeństwa . Nie służy on dyskryminacji a raczej wskazania kierunków pomocy.”

Propozycja oznaczenia domów osób zakażonych

Nie tylko polityka informacyjna dotycząca zakażeń SARS-CoV-2 jest tym, co wyróżnia Starostę Wysokomazowieckiego spośród innych samorządowców w Polsce. W ostatnich dniach głośno zrobio się także o jego pomyśle, dotyczącym znaczenia domów osób zakażonych koronawirusem. Wszystko po to, aby mieszkańcy i służby, takie jak np. straż pożarna wiedzieli, czy mogli mieć kontakt z osobą zakażoną.

Jako przykład starosta podaje epidemię Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF), przy której gospodarstwa rolne, gdzie wystąpiło ognisko zakażenia, były znakowane.

– „Dlaczego gospodarstwo rolne było wtedy oznaczone, tablice, inne rzeczy, tam każdy wiedział, że jest ASF, a tutaj w przypadku tego, że mamy chorobę zakaźną ludzi i nikt tego nie wie – listonosz na przykład, czy ktokolwiek inny, co wykonuje swój zawód, to przecież ci ludzie się narażają na szalone niebezpieczeństwo wchodząc do domu, albo ci co kupują przez Internet, przecież ktoś musi dowieźć paczkę. I dobrze by było, żeby ten ktoś wiedział, żeby nie wychodzić za próg, tylko zostawić akurat tę paczkę pod domem.” – tłumaczył na antenie Polskiego Radia Białystok starosta Zieliński.

Takiego podejścia do zakażonych nie promują jednak ani urzędy wojewódzkie, ani Ministerstwo Zdrowia. A Wy, co o tym myślicie? Piszcie w komentarzach.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj